Dziecko udziałowcem w spółce z o.o.

Małgorzata Bętkowska        17 stycznia 2017        Komentarze (0)

O problemach finansowych małżonków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej pisałam już niejednokrotnie. W trudnych sytuacjach przedsiębiorcy szukają rozwiązań umożliwiających im prowadzenie działalności gospodarczej, której przynajmniej formalnie, właścicielem będzie osoba trzecia. Takim rozwiązaniem może być założenie spółki z o.o., w której jedynym wspólnikiem będzie Twoje dziecko. Może i Ty już o tym myślałeś ?

Oczywiście nie jest to tak proste, jak założenie spółki przez osoby pełnoletnie- co nie znaczy, że niemożliwe. Dziecko od 13 do ukończenia 18 roku życia posiada tzw. ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Oznacza to, że do zaciągania zobowiązań i rozporządzania swoim prawem, potrzebna jest zgoda przedstawiciela ustawowego (czyli rodziców).

Rodzice dziecka sprawują zarząd jego majątkiem, jednakże są ograniczeni obowiązkiem uzyskania zgody sądu opiekuńczego na dokonanie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu oraz wyrażenie zgody na dokonywanie takich czynności przez dziecko.

Małoletni może stać się przedsiębiorcą, jeżeli odziedziczy przedsiębiorstwo, otrzyma je w darowiźnie, bądź jeśli w jego imieniu, za zgodą sądu opiekuńczego dojdzie do nabycia przedsiębiorstwa. Małoletni może także przez swoich przedstawicieli ustawowych zawiązać spółkę kapitałową.

Zawarcie umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w imieniu dziecka, pod rygorem nieważności musi być dokonane po uprawomocnieniu się postanowienia sądu rodzinnego w przedmiocie zezwolenia na dokonanie tej czynności (tak też: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 kwietnia 1997 r. sygn. akt II S.A./PO 1438/96).

Wniosek do sądu o wyrażenie zgody na zawarcie w imieniu małoletniego dziecka mogą złożyć oboje rodzice, jak też jedno z nich. Sąd ma obowiązek przed wydaniem postanowienia wysłuchać obojga rodziców, dlatego warto aby reprezentowali zgodne stanowisko. Wniosek podlega opłacie sądowej w wysokości 40 zł i jest rozpoznawany przez sąd właściwy dla miejsca zamieszkania dziecka. Sąd w postanowieniu określa, na dokonanie jakiej czynności zezwala, a wszelkie decyzje rodziców w imieniu małoletniego, sprzeczne z orzeczeniem sądu będą nieważne.

O czym jeszcze warto wiedzieć? Oprócz rodziców i dziecka w takim postępowaniu uczestniczy kurator. Ma on za zadanie reprezentować interes dziecka, ponieważ w takiej sprawie żadne z rodziców nie może reprezentować dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską. Może się więc zdarzyć i tak, że kurator będzie przeciwny wnioskowi złożonemu przez rodziców. Kurator może uznać, że wyrażenie zgody przez sąd rodzinny będzie się wiązało ze zbyt dużym ryzykiem dla dziecka.

A co po zawiązaniu spółki? Na wspólniku spoczywa przecież szereg obowiązków korporacyjnych.

Wszelkie prawa zarówno majątkowe jak i korporacyjne wynikające z posiadanych udziałów małoletni wykonywać będzie do czasu osiągnięcia pełnoletności przez swojego przedstawiciela ustawowego. Małoletni nie może samodzielnie uczestniczyć w zgromadzeniu wspólników i wykonywania praw wynikających z udziałów w spółce z o.o., a jego interesy musi reprezentować przedstawiciel ustawowy (rodzic).  Wspólnicy mogą uczestniczyć w zgromadzeniu wspólników oraz wykonywać prawo głosu przez pełnomocników (o ile ustawa lub umowa spółki nie zawierają ograniczeń). Pełnomocnictwo powinno być udzielone na piśmie pod rygorem nieważności i dołączone do księgi protokołów. Członek zarządu i pracownik spółki nie mogą być pełnomocnikami na zgromadzeniu wspólników. Ważne! Przepisy o wykonywaniu prawa głosu przez pełnomocnika stosuje się do wykonywania prawa głosu przez innego przedstawiciela.

 Co z dywidendą?

Dywidenda przypada małoletniemu. Dopuszczalne jest dysponowanie przez małoletniego dochodami, jakie uzyskiwać będzie z tytułu posiadanych udziałów w spółce. Osoba ograniczona w zdolności do czynności prawnych może bez zgody przedstawiciela ustawowego rozporządzać swoim zarobkiem, chyba że sąd opiekuńczy z ważnych powodów inaczej postanowi (art. 21 KC).

Teoretycznie więc wniosek o zezwolenie na założenie przez dziecko pomiędzy 13 a 18 rokiem życia spółki z o.o. może zyskać aprobatę sędziego sądu rodzinnego. Należy pamiętać jednak, że wniosek taki zawsze podlega ocenia sądu pod kątem jego zgodności z dobrem dziecka. Dlatego też wniosek może zostać oddalony np. w sytuacji, gdy rodzic będący przedstawicielem ustawowym dziecka sam popadł w długi  prowadząc działalność gospodarczą i nienależycie zarządzając swoim majątkiem. Sąd może uznać, że rodzic będzie popełniał błędy reprezentując swoje dziecko przy czynnościach związanych z wykonywaniem uprawnień właścicielskich w spółce, tak samo jak podejmował błędne decyzje prowadząc własną działalność. Jeżeli sąd dostrzeże takie ryzyko, może kierując się dobrem dziecka, odmówić zgody na założenie przez nie spółki z o.o.

Odwołanie darowizny a zdrada małżonka

Małgorzata Bętkowska        12 stycznia 2017        Komentarze (2)

Często w małżeństwie, w którym panuje rozdzielność majątkowa, małżonkowie decyduję się na następujący „układ”: ja prowadzę firmę, zasiadam w zarządzie spółek, na co dzień podejmuję decyzje o wysokim stopniu ryzyka gospodarczego a ty, skoro masz mniej ryzykowną pracę zostajesz właścicielem naszych nieruchomości. Założenie jest proste- jeśli mój biznes nie wypali i do drzwi zapuka komornik, to przynajmniej ocalimy nasz dom. Z tej przyczyny dość powszechnym zjawiskiem jest dokonywanie darowizn pomiędzy małżonkami.

Oczywiście tak długo jak małżeństwo spełnia nasze oczekiwania, taki „układ” się sprawdza. Gorzej jeśli nadchodzą czarne chmury i czas się rozstać. Szczególnie gdy pojawia się podejrzenie zdrady. Zdrada małżonka nie zawsze jednak uzasadnia odwołanie darowizny.

Zawarcie umowy darowizny powoduje nawiązanie między darczyńcą a obdarowanym szczególnej więzi. Darczyńca dokonuje na rzecz obdarowanego bezpłatnego świadczenia kosztem swojego majątku. Obdarowany powinien być wdzięczny za dokonane przysporzenie, niestety w życiu układa się różnie. Nie zawsze osoba obdarowana zachowuje się we właściwy, zdaniem darczyńcy, sposób.

Zgodnie z kodeksem cywilnym, jeżeli osoba obdarowana jest rażąco niewdzięczna wobec darczyńcy, darczyńca może odwołać darowiznę. Uprawnienie to wygasa po upływie roku od dnia, w którym darczyńca dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego. Odwołanie darowizny powinno nastąpić w pisemnym oświadczeniu, które należy złożyć obdarowanemu. Oświadczenie powinno zawierać uzasadnienie odwołania darowizny, w szczególności powinno wskazywać na zachowania obdarowanego, które są przejawem rażącej niewdzięczności.

Niewdzięczność” musi być rażąca. Kłótnie i nieporozumienia są czymś naturalnym, dlatego tylko w wyjątkowych sytuacjach można skutecznie odwołać dokonaną darowiznę.

W przypadku darowizny dokonywanej między małżonkami, zdrada jednego z małżonków może być przejawem rażącej niewdzięczności. Nie należy jednak przesądzać, że zdrada małżeńska zawsze będzie uzasadniała odwołanie darowizny. Każda sytuacja życiowa jest inna i trzeba uwzględnić okoliczności konkretnego przypadku.

Uprawnienie do odwołania darowizny ma charakter wyjątkowy. Dla oceny czy dane zachowanie obdarowanego jest przejawem rażącej niewdzięczności należy wziąć pod uwagę jego intencje i zamiar, same zewnętrzne przejawy zachowania nie są decydujące. Często bywa tak, że darczyńca prowokuje obdarowanego do pewnych zachowań, może to czynić nawet w sposób pośredni. W orzecznictwie podkreśla się, że postępowanie obdarowanego skutkujące możliwością odwołania darowizny musi cechować duże natężenie złej woli.

Istotne znaczenie ma również przyczyna niewdzięczności, być może niewdzięczność jest spowodowana równie nagannym postępowaniem darczyńcy. Zdrada małżeńska nie może być zawsze traktowana jako rażąca niewdzięczność, uzasadniająca odwołanie darowizny.

A co jeśli rażąca niewdzięczność została okazana nie darczyńcy, ale jego osobie bliskiej? Sytuacja taka wystąpi np. wtedy, gdy darowizna została dokonana przez teściów na rzecz synowej bądź zięcia, który następnie dopuścił się zdrady małżeńskiej, będącej zawinioną przyczyną rozwodu. Sam fakt zdrady małżonka nie przesądza o rażącej niewdzięczności wobec teściów-darczyńców.

 

Podwyższenie alimentów

Małgorzata Bętkowska        09 stycznia 2017        Komentarze (0)

Po dłuższej przerwie witam ponownie na moim blogu. Pierwszy tydzień 2017 roku już za nami. Za nami również pierwszy długi weekend. A co przed nami? Kolejny rok ciężkiej pracy :-) Czytelnikom życzę przede wszystkim wytrwałości w realizacji postanowień noworocznych.

Tym razem kilka słów na temat podwyższenia alimentów.

Wysokość alimentów orzeczona w wyroku rozwodowym nie jest ustalona przez sąd raz na zawsze.

Oczywiście wysokość alimentów zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego. Potrzeby mogą się zmniejszać albo zwiększać, orzeczona przez sąd wysokość alimentów może więc ulegać zmianie.

Zwykle z wiekiem potrzeby dziecka zwiększają się. Związane jest to m.in. z takimi sytuacjami jak rozpoczęcie obowiązku szkolnego, a co za tym idzie zakup książek oraz artykułów szkolnych, zwiększenie liczby zainteresowań dziecka, potrzeba pobierania korepetycji, konieczność leczenia bądź przyjmowania drogich lekarstw czy rehabilitacja. Podwyższenia alimentów można domagać się także wtedy, kiedy polepszyła się sytuacja majątkowa zobowiązanej do płacenia osoby.

Z pozwem o podwyższenie alimentów może wystąpić osoba uprawniona, czyli  pełnoletnie dziecko lub rodzic (przedstawiciel ustawowy) w imieniu małoletniego dziecka.

Przygotowując pozew o podwyższenie alimentów trzeba wskazać na dowody, na podstawie których przekonamy sąd, że mamy rację. Takimi dowodami są dokumenty, a także zeznania świadków. Warto więc  gromadzić rachunki potwierdzające wzrost kosztów utrzymania dziecka. Co prawda to żmudna praca, ale jeśli mamy już coś robić… to róbmy to dobrze. Żądanie podwyższenia alimentów musi być umotywowane i udowodnione, w przeciwnym wypadku sąd nie wyrazi zgody na podwyższenie alimentów.

Pozew wnosi się do sądu rejonowego, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania lub właściwy dla miejsca zamieszkania uprawnionego do podwyższenia alimentów. Wyboru dokonuje osoba wnosząca pozew. Co ważne, osoba wnosząca pozew o podwyższenie alimentów nie ponosi opłaty sądowej.

Czy można zrzec się alimentów?

Małgorzata Bętkowska        29 kwietnia 2016        Komentarze (2)

Często spotykam się z pytaniem Klientów, czy w sprawie rozwodowej strony mogą wzajemnie wobec siebie zrzec się alimentów i czy takie oświadczenie będzie miało jakikolwiek skutek na przyszłość.

Obowiązek dostarczenia środków utrzymania pomiędzy rozwiedzionymi małżonkami został uregulowany w art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Zasada jest taka, że małżonek, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka dostarczenia środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Jeżeli do płacenia alimentów zobowiązany jest małżonek, który nie został uznany za winnego jego obowiązek wygasa wraz z upływem pięciu lat.

Jeżeli natomiast jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec na jego rzecz alimenty, chociażby nie znajdował się w niedostatku.

I to właśnie pierwszej z wyżej wymienionych sytuacji najbardziej obawiają się rozwodzący małżonkowie. Z jednej strony godzą się na rozwód bez orzekania o winie, chcąc w ten sposób sformalizować faktyczny rozpad małżeństwa.
Z drugiej natomiast obawiają się tego co się może wydarzyć w przyszłości.

Czy można zrzec się wobec małżonka prawa do dochodzenia alimentów ?

Niestety nie. Każda umowa zawarta między małżonkami, w której zrzekają się oni prawa do dochodzenia alimentów nie odniesie skutków prawnych. Jedyne co można zrobić to po prostu powstrzymać się od och dochodzenia i mieć nadzieję, że drugi małżonek zrobi to samo. Niestety nikt nie da nam gwarancji, że w związku ze zmianą sytuacji życiowej byłego małżonka, w przypadku kiedy znajdzie się on w niedostatku nie postanowi on dochodzić takich roszczeń przed sądem.

Strony oczywiście mogą złożyć oświadczenie do protokołu na rozprawie rozwodowej, że w przyszłości nie będą dochodzić od siebie alimentów, nie będzie to miało jednak żadnego skutku prawnego. Gdyby bowiem jeden z małżonków popadł w niedostatek, będzie on uprawniony do złożenia pozwu o alimenty.

Pamiętajmy jednak, że w przypadku  rozwodu bez orzekania o winie obowiązek alimentacyjny nie jest nieograniczony w czasie. Zgodnie z wcześniej wspomnianym art. 60 § 3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, od małżonka nieuznanego za winnego, drugi małżonek będzie mógł dochodzić alimentów jedynie przez pięć lat od wydania prawomocnego wyroku orzekającego rozwód, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd przedłuży ten termin.

Niezapłacone podatki- kto za to odpowiada?

Małgorzata Bętkowska        23 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Od podatków nie uciekniesz. Utrzymanie Państwa kosztuje i my wszyscy się na to składamy. Gorzej jeśli raptem dowiadujemy się, że naszym przedsiębiorczym małżonkiem zaczyna interesować się urząd kontroli skarbowej. W domu zaczyna się burza, bo przecież mamy wspólność majątkową, mieszkanie na kredyt, samochód na kredyt, trochę oszczędności zgromadzonych „na czarną godzinę”. Perspektywa tego, że fiskus może zabrać nam to wszystko, co wspólnymi siłami do tej pory zgromadziliśmy, nie wygląda dobrze …

Ordynacja podatkowa mówi, że podatnik odpowiada całym swoim majątkiem za wynikające ze zobowiązań podatkowych podatki. W przypadku osób pozostających w związku małżeńskim odpowiedzialność, obejmuje majątek odrębny podatnika oraz majątek wspólny podatnika i jego małżonka. Fiskus może więc zająć to co wspólne, jak również to co małżonek- dłużnik nabył przed zawarciem małżeństwa lub to co weszło do jego majątku (np. darowizna dokonana na jego rzecz).

Gdy „robi się gorąco” zaczyna się nerwowe poszukiwanie szansy na uratowanie majątku- może „szybki rozwód” lub też „szybka separacja”, intercyza? A wszystko po to, aby pod względem prawnym powstały dwa osobne majątki. Jak się po czasie okazuje, w ten sposób nie da się uniknąć odpowiedzialności za długi podatkowe.

Zapamiętaj!

Skutki prawne ograniczenia, zniesienia, wyłączenia lub ustania wspólności majątkowej nie odnoszą się do zobowiązań podatkowych powstałych przed dniem:

  • zawarcia umowy o ograniczeniu lub wyłączeniu ustawowej wspólności majątkowej;
  • zniesienia wspólności majątkowej prawomocnym orzeczeniem sądu;
  • ustania wspólności majątkowej w przypadku ubezwłasnowolnienia małżonka,
  • uprawomocnienia się orzeczenia sądu o separacji.

Jeżeli organ podatkowy chce prowadzić egzekucję z majątku wspólnego małżonków, musi wówczas wystawić tytuł wykonawczy na oboje małżonków (jest to dokument, z którego wprost wynika, że postępowanie egzekucyjne może się toczyć przeciwko obojgu małżonkom).

Kwestia odpowiedzialności z majątku wspólnego za długi powstałe w trakcie trwania wspólności majątkowej między małżonkami wydaje się dość jednoznaczna. Problem pojawia się gdy fiskus domaga się zapłaty za długi podatkowe powstałe przed zawarciem związku małżeńskiego.

Sądy różnie rozstrzygają tego typu sprawy. Warto jednak wskazać na orzeczenia, zgodnie z którymi majątek wspólny podlegał ochronie przed egzekucją administracyjną. Przykładowo w wyroku z 22 maja 2012 r. Sąd Najwyższy odnosząc się do odpowiedzialność za nieopłacone składki wobec ZUS uznał, że „(…) z majątku wspólnego mogą być zaspokojone tylko te zobowiązania, które powstały w czasie trwania wspólności ustawowej (…)” (wyr. SN z 22.5.2012 r., II UK 339/11, OSNP 2013, Nr 7–8, poz. 97).

Podobnie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 29.8.2012 r., sygn. akt III AUA 1211/12 uznając, że „Odpowiedzialność z majątku wspólnego płatnika składek i jego małżonka za należności z tytułu składek, wynikająca z treści art. 29 § 1 OrdPod w zw. z art. 31 ustawy z – 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.), powstaje dopiero z chwilą zawarcia małżeństwa i dotyczy tylko tych zobowiązań składkowych, które powstały w czasie trwania wspólności ustawowej”.

Każdą sprawę należy oceniać indywidualnie. Ten wpis to nie jest odpowiedź na każdy problem podatnika. Jedno jest jednak pewne, urzędnicy – tak jak my wszyscy- również popełniają błędy. Dlatego też jeśli tylko ustawa daje nam szansę zaskarżenia decyzji (a w administracyjnym postępowaniu egzekucyjnym – wniesienia zarzutów), korzystajmy z tego i pamiętajmy o dochowaniu terminów!