Alimenty na dziecko

Małgorzata Bętkowska        07 grudnia 2015        Komentarze (1)

Dostarczanie środków utrzymania  jest jednym z podstawowych obowiązków rodziców wobec dzieci. Niby to takie oczywiste, a jednak nie każdy rodzic poczuwa się do tego.

Przypomnę, że zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie samodzielnie się utrzymać, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Rodzice natomiast mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania.   Tyle jeśli chodzi o przepisy.

W każdej sprawie o alimenty sąd ustala z jednej strony potrzeby dziecka, z drugiej możliwości zarobkowe i majątkowe rodziców.

Potrzeby dziecka to przede wszystkim wydatki związane z jego utrzymaniem (np. wydatki na jedzenie, ubrania, środki czystości, proporcjonalnie na dziecko przypadająca część kosztów utrzymania domu/mieszkania, wydatki związane z zakupem podręczników szkolnych, wydatki na leczenie itp.).

Możliwości zarobkowe i majątkowe rodziców to nie tylko ich dochody z aktualnie wykonywanej pracy, lecz przede wszystkim dochody możliwe do osiągnięcia. Ma to istotne znaczenie w praktyce. Jeśli zachodzi podejrzenie, że rodzic zobowiązany do płacenia alimentów celowo nie podejmuje pracy (lub wykazuje nadzwyczaj niskie dochody), aby od tego obowiązku się uchylić,  sąd może wystąpić do urzędu pracy właściwego dla miejsca zamieszkania osoby zobowiązanej do płacenia alimentów i sprawdzić, czy są dostępne oferty pracy dla osób z jej kwalifikacjami.

Nie ma czegoś takiego jak górna granica wieku, do której rodzice są zobowiązani pokrywać koszty utrzymania dziecka. W niektórych przypadkach tą granicą będzie osiągnięcie pełnoletności, w innych zakończenie nauki, a w jeszcze innych (np. w przypadku kalectwa czy też upośledzenia) obowiązek alimentacyjny może trwać tak długo, jak rodzic będzie w stanie go ponosić.

Nie ma przepisu, który stanowi o tym, że koszty utrzymania dziecka powinny być ponoszone przez rodziców po połowie. Nie ma również przepisu, który nakazywałby w większym zakresie obciążyć alimentami rodzica, z którym dziecko nie mieszka. Każda sprawa podlega indywidualnej ocenie sądu.

Alimenty  są zawsze zasądzane jako określona kwota pieniężna. Jeśli sprawa trafi do sądu nie można wskazywać, że „będę płacił kwotę X, a resztę będę przekazywał w naturze (w postaci kupionych dla dziecka rzeczy)”. Choć z pozoru taka deklaracja wydaje się absurdalna, to nie trudno dla niej o racjonalne wytłumaczenie. Rodzic zobowiązany do płacenia alimentów chce aby jego pieniądze były przeznaczane wyłącznie na dziecko, a nie stanowiły dodatkowego dochodu byłego małżonka.

W pozwie o alimenty należy powołać dowody, które pozwolą wykazać rzeczywiste koszty utrzymania dziecka. Najczęściej na okoliczność ponoszonych wydatków przedkładane są paragony, potwierdzenia przelewów, zaświadczenia o odbytych kursach przez dziecko, wyjazdach wakacyjnych, zaświadczenia lekarskie o przebytych chorobach, recepty na leki itd.

Jak wskazałam powyżej, w sprawie o alimenty sąd bada również sytuację majątkową rodziców. Należy się liczyć z tym, że sąd może ich zobowiązać do złożenia np. zaświadczeń o osiąganych dochodach, deklaracji PIT za ostatni rok, zestawienia wydatków związanych z ich utrzymaniem. Taka decyzja sądu nie wynika z nadgorliwości, lecz jedynie z konieczności wszechstronnego zbadania sprawy.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Rudzki | umowanajmu.info Grudzień 8, 2015 o 11:46

No akurat przedsiębiorcy mają często szczególne zasługi jeżeli chodzi o kwestię wysokości alimentów oraz późniejszą egzekucję. Mam co do tego często bardzo mieszane uczucia.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: